RSS

Gruzja i Armenia – przygotowanie

Ewidentnie tytuł zdradza nasze zamiary. Tak, tak wybieramy się na Zakaukazie. Miało to być już kilka lat wcześniej, ale mocno zniechęcił nas najazd „rosyjskich turystów” w 2008 roku do Osetii Płd, Abchazji oraz kilku gruzińskich miast. Dzisiaj wokół Tbilisi jest już trochę spokojniej, a u nas liczba chętnych do zobaczenia ormiańskiego świata została podniesiona do potęgi drugiej. Dzięki czemu po raz pierwszy w daleką podróż zabierzemy dwie pary wielkich buciorów i dwie pary małych dziewczęcych bucików.

Ekipa
Dwoje dorosłych i dwoje dzieci (5 i 2 latka).

Skąd pomysł?
Z opowiadań tych, którzy już tam byli, mieszkali i zwiedzali. Ze spotkań z Gruzinami. Z zauroczenia fotografią pełną architektury, przyrody i kolorów. Z fascynacji religią, winem, chlebem, kuchnią i gościnnością. W końcu z poszukiwania złotego środka, czegoś co nie jest zbyt daleko, bywa egzotyczne i smaczne, jest piękne, naturalne i przyjazne dla dzieci, a także mieści się w rodzinnym budżecie.
Pierwotnie planowaliśmy całe zakaukazkie trio, ale po wstępnym rekonesansie w sieci zrezygnowaliśmy z Azerbejdżanu ze względu na konflikt w Górskim Karabachu i ostatecznie zaplanowaliśmy dwa tygodnie w Gruzji oraz jeden tydzień w Armenii.

Co chcemy zobaczyć?
Wszystko! Ale ponieważ wszystkiego się nie da to jednak musimy coś wybrać. Po pierwsze wiemy czego raczej nie możemy zobaczyć: wysokich partii gór powyżej 2500 m n.p.m. (ze względu na wiek dzieci) i terenów w bezpośrednim sąsiedztwie z Abchazją, Osetią Płd oraz Azerbejdżanem (ze względu na bezpieczeństwo) -- zob. Planowanie. Po drugie, aby zachować równowagę pomiędzy urbanizacją, historią, naturą i wypoczynkiem, w Gruzji skupimy się na Tbilisi i okolicach, Batumi z Morzem Czarnym, Kutaisi, Swanetii, Kachetii i Drodze Wojennej, natomiast w Armenii mamy zamiar zobaczyć Erywań, Tatew, Alawerdi oraz jezioro Sewan. Oczywiście to tylko wstępne założenia. Resztę zweryfikuje życie i kondycja członków wyprawy.

Jak będziemy podróżować?
Do Gruzji tanimi liniami lotniczymi WizzAir (Katowice -- Kutaisi). Po Gruzji i Armenii nocnymi pociągami, marszrutkami, może wypożyczonym samochodem i na piechotę.

Jak się spakujemy?
1. Torba podróżna -- pojemność 15kg (bagaż główny)
2. Dwa małe plecaki (bagaż podręczny)
3. Plecak ze sprzętem, aparat fotograficzny -- obiektywy -- kamera (bagaż podręczny)
4. Spacerówka Maclaren Quest Sport

Co wyjątkowego chcielibyśmy zabrać?
1. Dwa nosidełka ergonomiczne. Jedno większe -- toddler (na 20kg), drugie mniejsze (na 15kg).
2. Odzież outdoorowa, buty trekkingowe dla dorosłych i dzieci.
3. Zabezpieczenia UV -- okulary, nakrycia głowy, kostiumy kąpielowe.
4. Notebook hybrydowy (10 cali) do relacjonowania wyprawy.
5. Telefony komórkowe z odpowiednimi aplikacjami (niania elektroniczna, GPS).
6. Lekarstwa -- jak zawsze, skorzystamy z naszej Apteczki

Logistyka i noclegi
Na razie zarezerwowaliśmy pierwsze trzy noclegi w Tbilisi. Później chcemy skorzystać z gruzińsko-armeńskich kontaktów oraz z tego co przyniesie życie. W przypadku wycieczek i podróży zdamy się najprawdopodobniej na gruzińskich studentów (oprowadzanie, transport, ewentualne noclegi). Czyli do logistyki podchodzimy bardzo elastycznie. Podobny schemat przerabialiśmy w Chinach i wszystko zadziałało.

Podoba Ci się tekst? Bardzo się cieszymy! Daj znać innym, kliknij

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 by Minitraper.pl
Blog oparty na Wordpress | Szablon na podstawie Engineering and Machinering