RSS

Mini Traper i porzeczkowe szaszłyki Kaukazu

Bijemy rekordy

Zdobywanie górskich szczytów, malowniczych dolin i samotnych monastyrów z pampersowym dwulatkiem jest sporym przedsięwzięciem. Traktujemy je w kategorii bicia rekordów, z których najcenniejszy to ten z legendarnej Doliny Truso. Kiedy przejście 1500 metrów zajęło nam 4 niewinne godziny. Czy musieliśmy odgruzować ścieżkę? Nie. Czy trzeba było przeciskać się przez stado 3000 tysięcy owiec? Nie. Po prostu przychodzi taki dzień w życiu kiedy widok każdego większego głaza (których w górach nie brakuje) nakazuje obowiązkową toaletę, spożycie przynajmniej jednego pomidora i zaśpiewanie trzech wędrownych piosenek. Do tego dochodzi jeszcze bezwarunkowa potrzeba wyzbierania wszystkich kamyczków na trasie połączona z nieustannym pytaniem o kąpiel w lodowatym górskim potoku. Ważne żeby przed zmrokiem wrócić do domu.

Gruzja i Armenia

Dolina Truso, Kaukaz

Zdarzały się też jednak dni tryumfu i uznania nawet w oczach innych wspinaczy.

Gruzja i Armenia

Cminda Sameba, Kaukaz

Jedzie się

Oprócz pociągu nocnego, marszrutki (mini busa), taksówki, metra, kolejki linowej i wąskotorowej oraz pleców mamy oraz taty, niezapomnianym środkiem transportu może okazać się egzotyczna różowa karoca. Jest bezpieczniejsza od wszystkich gruzińskich takskówek, jeżdzi blisko budki z watą cukrową i nawet najbardziej wytrawnego podróżnika wprowadza w kolorowy zawrót głowy.

Gruzja i Armenia

Mtatsminda Park, Tbilisi

Pożegnanie

To nasmutniejszy element wędrownej zabawy. Zostawić kolorowe przygody, wysokie góry, ciepłe morze i wrócić do szarej codzienności. Trudne. Jednak zawsze pozostaje możliwość powrotu.
-- Tato, czy obiecasz, że jeszcze tu wrócimy?
-- Tak Zosiu.
-- To super!

Podoba Ci się tekst? Bardzo się cieszymy! Daj znać innym, kliknij

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 by Minitraper.pl
Blog oparty na Wordpress | Szablon na podstawie Engineering and Machinering