RSS

Podróże z Maluchami – Wenezuela

Wenezuela, Coro

Coro © Podróże z maluchami

Przedostatnim przystankiem na wakacyjnej trasie było Coro, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jedno z najstarszych miast Wenezueli. Klimatyczne, owszem, ale bardzo mocno po sezonie, nie zrobiło na nas takiego wrażenia jak tętniąca życiem Merida. Do dziś wspominamy głównie intensywne poszukiwania czegokolwiek do jedzenia (poza arepami) w pewne popołudnie -- wszystkie przybytki zamknięte były na cztery spusty i koniec końców zadowoliliśmy się risotto własnej roboty w mieszczącym się w starej willi z ogrodem hostelu Casa de los Pajaros.

Jednym z najbardziej charakterystycznych widoków w wenezuelskich miastach są długie kolejki do banków, za pośrednictwem których rząd Chaveza wypłaca chętnym zasiłki. Niewykluczone, że byli restauratorzy, na których wsparcie liczyliśmy w tamto głodne popołudnie, wybrali akurat ten sposób na życie.

Wenezuela, Coro

Coro © Podróże z maluchami

Będąc w Coro, można wybrać się na jedną z plaż na Peninsula Paraguana (jeśli po sezonie, to koniecznie z własnym prowiantem, półwysep świeci wtedy pustkami) i na pustynię Medanos de Coro na przedmieściach miasta. Tak, na pustynię właśnie. Wydmy rozciągające się jak okiem sięgnąć, robią wrażenie.

Wenezuela, pustynia Medanos de Coro

Pustynia Medanos de Coro © Podróże z maluchami

Wenezuela, pustynia Medanos de Coro

Pustynia Medanos de Coro © Podróże z maluchami

Wreszcie, po trzech tygodniach, trafiliśmy na wybrzeże, do Choroni i malutkiego Puerto Colombia, rybackiej wioski, a zarazem ulubionego weekendowego miejsca wypadowego mieszkańców Caracas. By tam dotrzeć, trzeba przebić się przez Andy wąską krętą drogą, na której doświadczeni kierowcy w swoich wypasionych amerykańskich Fordach mijają się z mistrzowską wirtuozerią, dostarczając pasażerom konkretnej dawki adrenaliny.

Wenezuela, Choroni

Choroni © Podróże z maluchami

Wenezuela, kakaowiec

Plantacja kakao © Podróże z maluchami

W Puerto czas spędzaliśmy na plaży, chyba najpiękniejszej, jaką w życiu widzieliśmy i na wycieczkach po okolicy. Szczególnie warto wybrać się łódką na plantacje kakao i przywieźć parę upajająco aromatycznych sprasowanych kostek tego przysmaku. Aż się człowiek zastanawia, czy to, co w naszych sklepach, to na pewno też kakao. W wersji nieprzetworzonej można je nabyć od mieszkańców malutkiego Chuao. W Puerto Colombia polecamy bardzo miejscówkę Casa Riqui Riqui, z pięknym ogrodem pełnym egzotycznych owoców o równie egzotycznych nazwach (mamon, guanabana) i małym basenem, niezastąpionym po całym dniu w terenie.

Wenezuela, plaża w Puerto Colombia

Puerto Colombia © Podróże z maluchami

Z Choroni taksówką udaliśmy się prosto na lotnisko w Caracas. To rozwiązanie jest dobrą alternatywą dla spędzenia ostatniego dnia wakacji w jednym z przylotniskowych hoteli.

Podoba Ci się tekst? Bardzo się cieszymy! Daj znać innym, kliknij

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 by Minitraper.pl
Blog oparty na Wordpress | Szablon na podstawie Engineering and Machinering